„Atrament dla leworęcznych. Komedia absurdalna" Teatr KTO / Kraków

Bilety: I - 30 zł, II - 20 zł, III - 10 zł
Istnieje możliwość kupienia biletów w karnecie na 3 spektakle. Cena karnetu w poszczególnych strefach wynosi: I - 60 zł, II - 39 zł, III - 21 zł. Karnety można wykupić tylko w kasie teatru. Przy zakupie karnetu brak możliwości zwrotu biletów na pojedyncze spektakle.

Publiczność Teatru Starego jako pierwsza weźmie udział w scenicznym maratonie KTO, na który składają się sztuki: "Atrament dla leworęcznych. Komedia absurdalna", "Święci tego tygodnia. Komedia obyczajowa" oraz "Teatr Telewizji. Komedia sensacyjna".
Teatr zagra wszystkie części tryptyku tego samego popołudnia i wieczoru, jedno po drugim. Co zrobić, żeby absurd stał się jeszcze bardziej absurdalny a komizm śmieszny? Zagęścić go, nadużyć, przedawkować.

Informacje i bilety dostępne są na stronie:
27.02 18:00
"Święci tego tygodnia. Komedia obyczajowa" 
27.02 20:00
"Teatr Telewizji. Komedia sensacyjna"


"Atrament dla leworęcznych. Komedia absurdalna"
tekst i reżyseria: Krzysztof Niedźwiedzki
muzyka: Jerzy Zając
występują: Jacek Buczyński, Norbert Burkowski, Paweł Rybak, Maciej Słota

Czas trwania spektaklu: 70 minut

 “Atrament dla leworęcznych” to współczesna komedia składająca się z kilku przenikających się obyczajowych scen pełnych absurdalnego humoru. Ideą spektaklu jest jednak odejście od dosłowności - bohaterów nie da się umieścić w żadnym miejscu i czasie. Nie mają imion, nazwisk, nie wiadomo gdzie mieszkają i czym się zajmują. Pojawiają się na scenie i generują kolejne zdarzenia, wcielając się w wymyślone przez siebie postaci. “Atrament dla leworęcznych” to rodzaj zabawy, w której czwórka aktorów o ponadnaturalnej wyobraźni potrafi z prozaicznych codziennych czynności wydobyć dowolne ilości słownego i sytuacyjnego komizmu.

Teatr KTO kojarzy się raczej z wielkimi widowiskami plenerowymi. Mało kto wie, że od kilku lat mają w repertuarze zwariowane spektakle komediowe według scenariusza i w reżyserii Krzysztofa Niedźwiedzkiego, założyciela grupy kabaretowej "Chatelet". Te trzy kameralne, grane w czteroosobowym składzie aktorskim przedstawienia tworzą tryptyk – ale nie fabularny czy tematyczny, tylko formalny: po prostu zastosowana w nich konwencja deformowania świata jest zawsze taka sama. Nazwijmy ją pure-nonsense, surrealizmem, nie zapominajmy o tradycji ruchu da-da. Niedźwiedzki i jego aktorzy nie ukrywają swoich kabaretowych korzeni, patronuje im Latający Cyrk Monty Pythona, pełnymi garściami czerpią z tradycji Zielonej Gęsi. Ale jest w tych skeczach i najlepszy, wczesny Mrożek i “Łysa śpiewaczka” Ionesco.
W “Atramencie dla leworęcznych” do kapelusznika przychodzi niezadowolony klient z reklamacją kapelusza. Kapelusz jest popsuty, bo ludzie nie chcą wrzucać do niego monet, tylko papierki i guziki. I jak tu zarabiać na życie? Przenieśmy się do restauracji: a będziemy świadkami uciesznej rozmowy konsumenta i kelnera na temat przedmiotów, które można wyłowić z zupy.
Z kolei w “Świętych tego tygodnia” bohater siedzi zamknięty w łazience. Zatrzasnął się, oj niedobrze - w pokoju za sceną chciał obejrzeć ważny mecz, a tu taki kłopot. Naprzeciw niego siedzi Pan z propozycją umowy. Orientujemy się, że wcale nie chodzi o sprzedaż mieszkania z łazienką lub bez. Podpis jest zgodą na nadanie rzeczywistości jakiejś formy, a bohaterowi tożsamości. Ale pan Niewiaromski nie chce podpisać. Poza stolikiem i kilkoma krzesłami, które wniosą aktorzy, nie doczekamy się żadnej scenografii. Żadnej wizualnej aluzji do łazienki, w której ponoć toczy się akcja. Pusta przestrzeń. Niby nie ma na niej nic, albo jednak jest bardzo dużo niczego. W niewidzialnym labiryncie krąży czterech aktorów w marynarkach. Wchodzą, wychodzą, przerywają sobie i znów kontynuują rozmowy. Łazienka "nie zna granic ni kordonów", rozrasta się do rozmiarów monstrualnego gmachu, stając się nieprzebytym borem możliwości, miejsc i sytuacji, czymś w rodzaju monty pythonowskiego Ministerstwa Załatwiania Spraw Całkowicie Niepotrzebnych, czy Instytutu Ustawiania Jednych Rzeczy na Drugich Rzeczach. Reżyser i scenarzysta kapitalnie prowadzi absurdalne skojarzenia debatujących bohaterów, pamięta o nawrotach kluczowych słów i motywów. Buduje swój teatr z konsekwentnego tasowania kilku elementów. Mnożenia paradoksów, płukania czarnego humoru, żartu trzymanego na wodzy i spuszczanego ze smyczy.
Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego w Teatrze Starym

Grand Prix Off Talia na XII Ogólnopolskim Festiwalu Komedii TALIA 2008 w Tarnowie.

Premiera - 7 maja 2008