"Skłodowska. Radium Girl" Teatr PAPAHEMA / Białystok

Bilety: I - 40 zł, II - 30 zł, III – 20 zł, stojące - 15 zł

SPEKTAKL DLA WIDZÓW POWYŻEJ 16 ROKU ŻYCIA

tekst i reżyseria: Agata Biziuk
scenografia: Katarzyna Pielużek
muzyka: Natasza Topor
projekcje: Patryk Bychoski
choreografia: Anna Sawicka-Hodun
reżyseria światła: Maciej Iwańczyk
konsultacje chemiczne: Marzanna Rutkowska
występują: Paulina Moś, Helena Radzikowska, Paweł Rutkowski, Mateusz Trzmiel

czas trwania: 90 minut

 

Po spektaklu spotkanie z twórcami poprowadzi Łukasz Drewniak.

Maria Curie-Skłodowska jako Superbohaterka z uniwersum Marvela? Maria jako ikona pop kultury, twarz z portretów Andy Warhola? Skłodowska - celebrytka z Plotka i Pudelka (ach ten romans z młodszym, żonatym badaczem? Skłodowska i jej dwa Noble! Czy smakowały, jak smakują dziś Oscary i nagrody Grammy? Skłodowska: idolka generacji czy produkt epoki? Kosmopolitka czy Polka? Wszystko naraz? Czemu nie?! Ale co właściwie o niej, wiemy, kim może być dla dzisiejszych pokoleń, jaka historia opowiada się w jej historii?

Spektakl Agaty Biziuk i Teatru Papahema to tylko w części opowieść z życia Marii Curie-Skłodowskiej. Dużo w tym przedstawieniu apokryfów, zdarzeń z alternatywnej rzeczywistości, gdybań, co by było, gdyby Skłodowska zachowała się tak, a nie inaczej. Wyszłaby za tego Żórawskiego czy nie? Co odkryliby z Piotrem Curie, gdyby nie wpadł pod ten przeklęty wóz? Zamiast biograficznego wykładu dostajemy biopatchowork z udziałem lalek, elementami talk show, aktorstwa żywego planu, videoartu i iluzyjnych sztuczek. Dwie aktorki - Paulina Moś i Helena Radzikowska oraz dwaj aktorzy - Mateusz Trzmiel i Paweł Rutkowski - znajdują się w sali badawczej z chemicznymi i fizycznymi wzorami na ścianach i na podłodze, a trochę jakby w głowie Marii, są jej laboratoryjnym kolektywem, a może nawet i kolektywną Skłodowską.
Członkowie Papahemy animują lalki, recytują poezję, śpiewają piosenki, dokonują na scenie efektownych eksperymentów z cieczami i gazami, oglądają zdjęcia rentgenowskie, wywołują ducha Piotra Curie, świecą promieniotwórczymi materiałami. A nawet zmieniają się kolejno w Marię, zakładając jej suknię. Nie oznacza to tylko upływu czasu w tej opowieści, ani wyłącznie próby sportretowania starzejącej się i zmieniającej twarzy noblistki, może to być też odpowiedzi na pytanie: Co z Marii jest w każdym z nas? Czego moglibyśmy dokonać, mając jej upór i charakter? W imię czego poświęcilibyśmy własne zdrowie? Umarlibyśmy za naukę, postęp, pragnienie wiedzy?

U Papahemy Skłodowska staje się paradoksalną patronką “radowych dziewczyn”, czyli wszystkich tych oszukanych nowoczesnych kobiet, które w imię mody, stylu i nowoczesności poświęcają swoją młodość i życie. Jak wiemy, amerykańskie Radium Girls pracowały przy produkcji zegarków inkrustowanych radem, żeby ich tarcze były widoczne w ciemności. Po wieloletnim kontakcie z tym radioaktywnym pierwiastkiem, nie mające pojęcia o zagrożeniu, umierały, a ich ciała świeciły złym światłem.
Teatr Papahema świeci teatralnym reflektorem właśnie w to złe światło, żeby oprócz niego zobaczyć też cień. Widmo Marii Curie-Skłodowskiej.
Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego

Fragmenty recenzji:
Co ciekawe, Skłodowską gra na zmianę każde z czworga aktorów. I dwóch panów (Paweł Rutkowski i wspaniały Mateusz Trzmiel) nie ustępują w interpretacji tej postaci paniom (Paulina Moś, Helena Radzikowska).
Marcin Pieszczyk, Tygodnik WPROST

Najciekawsze są te fragmenty przedstawienia, w których twórcy snują alternatywną wizję losów Marii. Próbując na przykład zgadywać, jak wyglądałby świat, gdyby guwernantka Skłodowska wyszła za dziedzica Kazimierza Żórawskiego.
Michał Centkowski, Newsweek Polska

"Skłodowska. Radium Girl" to gra z widzami pełna symboli i odniesień do świata popkultury. Reżyserka posłużyła się aktorami, by na oczach widzów odegrali iście chaplinowską komedię.
Jerzy Doroszkiewicz, Kurier Poranny Białystok

"Skłodowska. Radium Girl" Teatr PAPAHEMA / Białystok

  • fot. Bartek Warzecha