John Porter Solo

SPEKTAKL MUZYCZNY

Bilety: I - 60 zł, II - 50 zł, III – 30 zł, stojące - 20 zł

Tego artysty przedstawiać nie trzeba. Urodzony w Walii wokalista, gitarzysta i autor piosenek, mieszka w Polsce od 1976 roku, a jego aktywność muzyczna obejmowała m.in. współpracę z grupą Maanam oraz występy w duecie z Anitą Lipnicką. Przede wszystkim jednak firmował własny Porter Band, zespół-legendę niezależnego rocka w PRL i później. Solowe recitale tego artysty to przegląd najlepszych utworów z całej kariery, wykonywanych przy gitarze akustycznej i elektrycznej i zapowiadanych w pełnym humoru angielsko-polskim stylu uwielbianym przez publiczność.
Daniel Wyszogrodzki

Koncerty solowe Johna Portera zawierają utwory z całej muzycznej kariery Johna, piosenki z legendarnego "Helicopters", z duetu z Anitą Lipnicką, a także projektów z Wojtkiem Mazolewskim czy Adamem Nergalem. Premierowo również utwory dotąd niepublikowane.

Początek kariery Johna Portera to przede wszystkim współpraca z Korą i Markiem Jackowskim, z którymi współtworzył trio Maanam - Elektryczny Prysznic, gdzie grał na gitarze akustycznej.
Trzy lata później artysta opuszcza zespół i zakłada swoją własną formację, którą nazywa po prostu Porter Band. W tym samym roku, w ciągu zaledwie 4 dni, grupa nagrywa swój debiutancki (obecnie już legendarny) krążek, zatytułowany „Helicopters”. Mimo problemów z promocją album został dobrze przyjęty przez fanów, a nawet zyskał miano Płyty Roku w kategorii rock.
Kolejnym znaczącym, aczkolwiek bardzo krótkim rozdziałem w twórczości Johna był projekt China Disco. Rezultatem współpracy z Winicjuszem Chróstem, Andrzejem Mrowcem, Krzysztofem Ścierańskim i Jose Torresem był niestety tylko jeden album wydany już po rozpadzie zespołu.
Po tym wydarzeniu John wraca do gitary akustycznej i postanawia samodzielnie kontynuować swoją muzyczną drogę. W 1983 roku wydaje płytę „Magic Moments”, pierwszy album unplugged w Polsce. W sumie artysta wydaje jeszcze pięć świetnych akustycznych albumów.
Na początku lat '90 John Porter wraca do elektrycznych brzmień, formuje nowy skład i jako zespół Mirror wydaje krążek „Right Time”. Kolejnym powrotem była reaktywacja Porter Bandu i wydanie „Alexandrii”. Mimo ciepłego przyjęcia i początkowych sukcesów formacja rozpada się, a John Porter zawiesza swoją działalność na rynku muzycznym.
W 1990 roku w wielkim stylu powraca jako Porter Band, ale w zupełnie odnowionym składzie. Muzycy wydali jeden album studyjny „Porter Band '99”, koncertowe „Electric” oraz nagrali materiał na nowy krążek zatytułowany „Psychodelikatesy”. Niestety z powodu problemów ze znalezieniem wydawcy zespół rozpadł się, a płyta dopiero dzięki tegorocznej Antologii pojawi się na rynku.
Kolejnym etapem artystycznym była współpraca z Anitą Lipnicką. Zarejestrowany
w 2002 roku utwór „For you” zaśpiewany wspólnie z Anitą okazał się być kolejnym punktem zwrotnym w karierze Johna. Rok później ukazuje się płyta „Nieprzyzwoite piosenki”, która została entuzjastycznie przyjęta zarówno przez fanów, jak i krytyków. Krążek osiągnął status Platynowej Płyty oraz otrzymał Fryderyka za Najlepszy album. Kolejne wydawnictwo „Inside story”, także zostało docenione i tak jak poprzedni krążek zyskał miano Platynowej płyty. Również w 2005 roku John Porter zostaje odznaczony medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W 2008 roku ukazała się ostatnia płyta duetu Lipnicka - Porter „Goodbye”, a 2011 John Porter nagrał długo oczekiwaną solową płytę „Back in Town”, oraz kolejną z tryptyku „Honey Trap” w 2014 roku.
Od tego czasu John Porter był gościem na płytach m.in.: Adama Nergala, Wojtka Mazolewskiego, stworzył muzykę pod obrazy znanej malarki Alicji Domańskiej. Nagrał wspólnie z Wojtkiem Mazolewskim projekt Mazolewski/Porter. W przygotowaniu projekt z okazji 40-lecia płyty „Helicopters”.

 

 

[Czarno-białe zdjęcie mężczyzny z gitarą akustyczną, w ujęciu od kolan w górę, w lekko przechylonym kadrze. Mężczyzna jest ubrany w czarną koszulę z podwiniętymi rękawami i czarne spodnie. Przez ramię ma przewieszony pasek podtrzymujący gitarę. Jedną rękę trzyma na gryfie gitary drugą dotyka strun nad pudłem rezonansowym. Tło ciemne.]

 

John Porter Solo

  • fot. Katarzyna Szwarc